Jak zwykle miły, wrześniowy najazd absolwentów, 20 lat … 40 lat a cóż to za różnica? Inne wspomnienia? Inni nauczyciele? Inna szkoła?
TAK i NIE
Zawsze ta sama chęć spotkania się z tą niepokorną paczką kumpli. Przypomnienie jak się skakało przez płot i z krwawiącą nogą wracało z Dziedzinki. Jak się rozmawiało przez telefon, z nauczycielem, udając ojca kumpla… Jak łzy się wylewało po nieudanej próbie zaliczenia ochrony. Jak się żyło dobrze z wychowawcą… 🙂 Jak się kochało dziewczyny z sąsiedztwa i gdzie jechało się na dyskoteki. … A matematyka jest wielka, a polski jeszcze większy. …
Wspomnienia…
Zmieniamy się i pozostajemy tacy sami i MY – absolwenci i ONA – szkoła.

