3 listopada 2026 roku w auli Technikum Leśnego w Białowieży odbyło się niezwykłe wydarzenie naukowe. Licznie zgromadzeni uczniowie, nauczyciele oraz mieszkańcy Białowieży mieli okazję wysłuchać dwóch powiązanych ze sobą wykładów poświęconych XVII-wiecznym dziejom Puszczy Białowieskiej. Spotkanie pt. „Puszcza Białowieska i Białowieża w czasach Wazów (XVII w.) – sensacje archeologiczne i historyczne” poprowadziły badaczki: prof. dr hab. Bogumiła Jędrzejewska z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży oraz dr Joanna Wawrzeniuk z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Wydarzenie zorganizowano w ramach projektu „Dziedzictwo Wazów w Białowieży (tajemnica pałacowych dębów)”, realizowanego przez Fundację Rozwoju UKSW ze środków programu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego „Nauka dla Społeczeństwa II”.
Część I: Królewskie kulisy Puszczy Białowieskiej za czasów Wazów
Pierwsza część prelekcji, zaprezentowana przez prof. dr hab. Bogumiłę Jędrzejewską, przeniosła słuchaczy do XVII wieku, odkrywając kulisy królewskich wizyt oraz organizacji Puszczy Białowieskiej za panowania monarchów z dynastii Wazów.
• Królewskie łowy i wędrówki dworu: Zygmunt III Waza odwiedził puszczę pięciokrotnie – pierwsze dwa razy przybył do dworu w Starej Białowieży (w 1588 i 1591 r.), po czym wzniesiono nowy dwór w Nowej (dzisiejszej) Białowieży, gdzie gościł w latach 1597, 1609 (wyprawa na Smoleńsk) oraz 1620. Puszczańskimi łowami zachwycali się także jego następcy – Władysław IV, który pisał listy z Białowieży w 1643 r., oraz Jan Kazimierz, polujący w 1650 r. na żubry, łosie i jelenie.
• Logistyka na wielką skalę: Podróż orszaku królewskiego w 1591 r. wymagała zaangażowania 210 osób (w tym 66 wyższych urzędników i 144 osób obsługi: 100 hajduków, 25 woźniców i 8 myśliwych). Monarsze towarzyszyła kareta, 15 wozów ładunkowych oraz 89 koni. Wraz z dworem podróżowali muzycy pod kierunkiem kompozytora Krzysztofa Klabona oraz wybitny kaznodzieja królewski ks. Piotr Skarga.
• Ordynacja z 1639 roku i rola osoczników: W 1639 r. Władysław IV wydał przełomową Ordynację, wprowadzającą ścisłą ochronę puszczy przed nadmierną eksploatacją. Służba leśna liczyła wówczas 290 osób, z czego aż 281 stanowili osocznicy dbający o stan ostępów, drogi, mosty i bezpieczeństwo dworu.
• Ocalałe świadectwa: Do naszych czasów zachowały się dwa materialne zabytki z tamtej epoki: portret Zygmunta III Wazy z końca XVI w. (darowany do kaplicy dworskiej, obecnie w Muzeum Czartoryskich w Krakowie) oraz dzwon z 1661 r. ufundowany przez podłowczego Michała Kandelgissera (znajdujący się w cerkwi cmentarnej w Białowieży).
Ciekawostka: XVII-wieczny „Volkswagen” podłowczego z Białowieży
Z postacią królewskiego podłowczego Michała Kandelgissera wiąże się niezwykła niespodzianka heraldyczna. Nazwisko Kandelgisser (z niem. Kandelgießer) oznacza rzemieślnika – mosiężnika lub konwisarza. Po nobilitacji Kandelgisser przyjął jako swój herb dawny gmerk rzemieślniczy ze znaku cechu mosiężników.
Układ linii geometrycznych oraz inicjałów wyrytych na dzwonie ufundowanym przez Kandelgissera w 1661 r. tworzy kompozycję łudząco przypominającą litery „V” i „W” umieszczone jedna nad drugą. W efekcie ten XVII-wieczny symbol wygląda niemal identycznie jak znane na całym świecie logo koncernu Volkswagen! Choć dzwon odlano niemal 300 lat przed powstaniem niemieckiej marki motoryzacyjnej, ten „historyczny Volkswagen” z białowieskiej kaplicy cmentarnej budzi spore zaskoczenie i uśmiech odwiedzających.
Część II: Sensacje pod pałacowymi dębami – nowoczesne technologie i archeologia na tropie dworu Wazów
W drugiej części spotkania dr Joanna Wawrzeniuk zaprezentowała najnowsze wyniki badań geofizycznych i archeologicznych prowadzonych w Parku Pałacowym w Białowieży.
• Odkrycie fundamentów pod dębami: Badania nieinwazyjne (georadar i LiDAR) przeprowadzone przez dr. hab. Fabiana Welca z UKSW wykazały zarysy fundamentów XVII-wiecznego dworu łowieckiego ukryte bezpośrednio pod najstarszymi dębami w Parku Pałacowym. Natrafiono na ślady dwóch obiektów, z których większy (o wymiarach do 30 × 40 m) posiadał kamienno-ceglane fundamenty.
• Teledetekcja, LiDAR i georadar – od leśnictwa do archeologii: Wykład wzbudził szczególne zainteresowanie uczniów Technikum Leśnego, ponieważ zastosowane przez badaczy metody nieinwazyjne – LiDAR (lotniczy skaning laserowy, ALS) oraz georadar (GPR) – to technologie powszechnie stosowane we współczesnym leśnictwie. O ile archeologom pozwalają one przenikać przez warstwy ziemi i gęstą roślinność w poszukiwaniu fundamentów dawnych budowli, o tyle w urządzaniu lasu (jako dyscyplinie nauki leśnej) stanowią one kluczowe narzędzia. Wykorzystuje się je m.in. do trójwymiarowego modelowania koron drzew, cyfrowego mapowania ukształtowania terenu (NMT) oraz precyzyjnej inwentaryzacji zasobów leśnych.
• Wykopaliska z udziałem wolontariuszy: Na przełomie października i listopada 2024 r. archeolodzy otworzyli 3 wykopy sondażowe poza Strefą Ochrony Drzew o łącznej powierzchni 39 m². W pracach brała udział młodzież, studenci UKSW oraz lokalni wolontariusze z Białowieży.
• Bogactwo zabytków: Podczas prac wydobyto 376 fragmentów ceramiki naczyniowej (datowanej od końca XVI do połowy XVIII w.), zielono szkliwione kafle płytowe z pieców reprezentacyjnych, fragmenty naczyń szklanych oraz zabytkowe, ręcznie kute gwoździe.
• Numizmatyczny hit – szkocki Turner: Prawdziwą sensacją okazało się odnalezienie miedzianej dwupensówki szkockiej (tzw. Turner) wybijanej w latach 1632–1639 za panowania Karola I Stuarta. Na jej rewersie widnieje oset (symbol Szkocji) oraz łacińska dewiza: NEMO ME IMPUNE LACESSET („Nikt nie zadziera ze mną bezkarnie”).
Żywa lekcja historii – i ważna przestroga dla ogrodników!
Dużym atutem spotkania była możliwość obejrzenia na żywo oryginalnych zabytków wydobytych z ziemi, które zaprezentowano na stole ekspozycyjnym w auli. Słuchacze mogli z bliska przyjrzeć się artefaktom, które jeszcze niedawno spoczywały w ziemi pod puszczańskimi dębami.
Wykłady pokazały, że wielka historia i dawne tajemnice mogą kryć się dosłownie pod naszymi stopami. Dlatego gdy następnym razem będziesz przekopywać przydomowy ogródek, sadzić marchewkę czy kopać grządki na działce, przyglądaj się bardzo uważnie wszelkim wykopanym „dziwolągom”! Niewykluczone, że ten niepozorny, rdzawy krążek albo wyszczerbiony skorupiak to nie zwykły śmieć, ale prawdziwy, bezcenny skarb sprzed kilkuset lat.

