Dzień Leśnika 2004

 
2 czerwca 2004r. szkoła obchodziła
Dzień Leśnika.

 

    W kuźni kadr Lasów Państwowych, mateczniku przyszłych leśników, miejscu doskonale znanym wszystkim zainteresowanym lasem i przyrodą czyli w Zespole Szkół Leśnych im. Leśników Polskich w Białowieży odbyły się obchody Dnia Leśnika -jak co roku w pierwszą środę czerwca....

    Ten rok był jednak wyjątkowy. W tym roku do pomocy w organizacji obchodów zaprosiliśmy Nadleśnictwo Białowieża. Dla podniesienia rangi, wyczekiwanego przez wszystkich uczniów dnia zaprosiliśmy sąsiednie nadleśnictwa, Białowieski Park Narodowy oraz firmy wykonujące usługi i sprzedające produkty dla leśnictwa .
    O pogodę zatroszczyli się wspólnymi siłami duchowni - katolicki i prawosławny. Pogoda była wyśmienita co jest zrozumiałe samo przez się. Program obchodów był bardzo bogaty i rozpoczął się już poprzedniego dnia po południu. Rozpoczął się wycieczkami tematycznymi: do Obszaru Ochrony Ścisłej prezentująca las rządzący się własnymi prawami od ponad 80 lat oraz do Nadleśnictwa Białowieża, której hasłem przewodnim była gradacja kornika drukarza.
    Od samego rana w środę 2 czerwca było gorąco, w auli internatu rozpoczęto od tradycyjnych sygnałów myśliwskich. Po oficjalnym otwarciu przez Dyrektora Szkoły, Pana Jana Kaweckiego, Dyrektor RDLP Pan Piotr Zbrożek opowiedział o 80 - cio letniej historii Lasów Państwowych oraz historii działań leśników w Puszczy Białowieskiej. Po raz kolejny uczniowie mogli przekonać się o dużym darze krasomówczym Pana Dyrektora.
    Simona Kossak przedstawiła sens organizowanych pędzeń próbnych. Wszyscy zrozumieli, że aby coś wiedzieć o liczebności zwierzyny trzeba czasem pobiegać po olsach ... i nie tylko. Zrozumiałym się stało dlaczego co roku "ganiamy po tych samych miejscach" i jakie z tego płyną wnioski.
    Nadleśniczy Nadleśnictwa Białowieża Wojciech Niedzielski wręczył dyrektorowi szkoły najnowszego "białego kruka" jakim są: "Dzieje Puszczy Białowieskiej w Polsce przedrozbiorowej". Podobnie została uhonorowana Simona Kossak, która przedstawiła walory książki.
    Po tradycyjnym sygnale młodzież "wyskoczyła" z tradycyjnych strojów i przespacerowała się za szkołę gdzie "dała ognia".
    W pierwszym etapie największym dopingiem cieszyła się konkurencja "wyciskanie ciężarka". Grabowy, kilkunastokilogramowy "hantel" rekordzista podniósł w ciągu 2 minut 64 razy. Toczenie wałka na czas (okorowanego, świerkowego z 200% nabiegami) dawało wiele uciech wszystkim kibicom.
    Inne konkurencje tego etapu to: rzut szyszką do celu, rzut wałkiem na odległość, zbieranie szyszek na czas. Konkurencje sędziowała obsada sędziowska złożona z ciał pedagogicznych i pracowników nadleśnictwa Białowieża.
    Drugi i trzeci etap to konkurencje wymagające umiejętności typowo leśnych: Korowanie na czas (Nadleśniczy był zainteresowany najlepszym zespołem, żeby praktycznie wykorzystać ich pracę w trakcie trwającej gradacji kornika drukarza), przekładanie łańcucha piły łańcuchowej, przeciąganie liny (symulujące wyciąganie malucha z śnieżnej zaspy), przerzynka na czas piłą ręczną, przerzynka na dokładność, przerzynka na czas dla ekip sponsorów Dnia Leśnika. Publiczność dopingowała, podglądała skuteczne techniki zwycięzców i mniej skuteczne sposoby przegranych, i oto też chodziło w tym wszystkim. Z racji (prawdopodobnie) zepsutego stopera nie ustanowiono I miejsca wśród sponsorów, choć organizatorom wydaje się, że zwyciężyła para z firmy STIHL; kolejne miejsce zajęła para dyrektor RDLP i ZSL ("ach co to był za ślub"), Husqvarna dyszała tuż za plecami zziajanego AMAH'u -podobnie jak para z BPN'u.
    W trakcie zawodów wszystkie firmy prezentowały swój sprzęt i jego możliwości. AMAH zaprezentował m.in. możliwości pilarek ECHO i DOLMAR; Białowieski Park Narodowy zaprezentował publikacje i wydawnictwa; GRUBE zalety korowarek EDER i siekier - szczególnie szwedzkich - rzucanych do celu; Husqvarna przedstawiła zalety "Żelaznego Konia" i traktorka zagregowanego z kosiarką do trawy,; STIHL zaprezentował podkrzesywarki, wykaszarki oraz świder glebowy.
    Zawody na terenie szkoły zakończyły się zwycięstwem klasy IIc -wychowawczyni tej klasy wraz z osobą towarzyszącą na "własnej skórze" sprawdzi dobrodziejstwa sauny i jacuzzi w hotelu Białowieskim.
    Dalsza część obchodów została przeprowadzona na łączce w sąsiedztwie siedziby Nadleśnictwa Białowieża. W tej części chodziło o praktyczny pokaz możliwości technicznych prezentowanych urządzeń. Sprzętu używali nie tylko prezenterzy z firm ale również licznie przybyli pracownicy zakładów usługowych i pracowników nadleśnictw. Dużym powodzeniem cieszyło się stoisko firmy Dojlidy Białystok (podziękowania, nie będę dodawał co serwowało to stoisko).
    Cały dzień został podsumowany ogniskiem dla organizatorów oraz zaproszonych gości. Uczestnicy zgodnie stwierdzili, że tradycji spotkań leśników nie należy zarzucać, zaś przeżyty wspólnie dzień na pewno był udany i interesujący.
    

 

 

Współtwórcy zamieszania.
Z pozdrowieniem Darz Bór
Bartosz Nowosadko i Krzysztof Zamojski